Mezoterapia – fakty i mity

Mezoterapia – fakty i mity

Czy mezoterapia boli? Czy to zabieg rekomendowany tylko dla skóry dojrzałej? Wokół mezoterapii, jednego z najpopularniejszych zabiegów wykonywanych jesienią, krąży wiele mitów. Sprawdź w co wierzyć, a o czym warto przekonać się na własnej skórze.

Mezoterapia – fakty i mity

Gabinety kosmetyczne oferują coraz bogatszą ofertę zabiegów upiększających  i odmładzających. Najlepszym przewodnikiem w tym gąszczu jest profesjonalna porada eksperta, który pomoże dobrać zarówno preparat jak i sposób jego aplikacji indywidualnie do potrzeb naszej skóry. Co o mezoterapii mówi dermatolog, dr Edyta Engländer?

Najlepsza na jesień – fakt

Od ponad pół wieku w Europie króluje wywodząca się z medycyny – mezoterapia. Obok botoksu i liftingu stanowi top 3 najczęściej wybieranych zabiegów. Zapoczątkował ją francuski lekarz Michel Pistor, który w 1952 roku wykonał pierwszy zabieg podania leku bezpośrednio
w zmienione chorobowo miejsce na ciele. Współcześnie mezoterapia ma rzesze fanek nie tylko we Francji, ale i w Polsce. –
Popularność mezoterapii nie słabnie ze względu na wysoką skuteczność, bezpieczeństwo oraz szybko widoczny efekt – mówi dr Edyta Englander, ekspert marki Revitacell. W okresie jesiennym cera najbardziej potrzebuje regeneracji. Skóra jest wysuszona. Nie do przecenienia jest wówczas mezoterapia, która dostarczy składników aktywnych w głąb skóry. Rozpoczęcie kuracji w okresie jesiennym łagodnie przygotowuje cerę na kolejny okres o ekstremalnych warunkach – zimę. – Poza tym, aura sprzyja mezoterapii, gdyż nie jesteśmy narażeni na działanie podrażniających promieni słonecznych – mówi dr Edyta Engländer

Na ostro – mit

Wyróżniamy mezoterapię igłową, mikro igłową jak i bezigłową – zatem jeśli boimy się igieł możemy wybrać wersję bez opcji nakłuwania. Na czym polega mechanizm poszczególnych rodzajów zabiegu? Wersja mikro igłowa opiera się na rolowaniu cery wałeczkiem z niewielkimi igiełkami o długości od 0,25 do 1,5 mm. Poprzez nakłute drobne kanaliki preparat zawierający substancje aktywne wnika bezpośrednio do warstw skóry. Dla osób wrażliwych na ból, doskonałym rozwiązaniem jest mezoterapia bezigłowa, oparta na zastosowaniu ultradźwięków, których zadaniem jest zwiększenie przepuszczalności błony komórkowej. – Zabiegi bezigłowe są polecane jako tzw. zabiegi bankietowe – można je wykonać w dniu imprezy, aby twarz wyglądała młodziej, nabrała blasku i świeżości – dodaje ekspert Revitacell.

Tylko dla dojrzałych – mit

Najwierniejszymi fankami mezoterapii są kobiety, które zauważają u siebie pierwsze oznaki starzenia. To z kolei wcale nie oznacza, że jest to zabieg polecany po przekroczeniu pewnego wieku. Mezoterapia jest rekomendowana zarówno kobietom jak i mężczyznom – w każdym wieku. Różnica tkwi w stosowanym preparacie, który powinien być dobrany indywidualnie do biologicznego wieku skóry. – Revitacell oferuje dwa rodzaje zabiegów mezoterapii bezigłowej: anti-aging o działaniu liftingująco-rewitalizującym i regenerującą o właściwościach łagodzących. Jednak zdarza się i tak, że cera 30-latki wymaga zabiegu właśnie anti-aging. Produkt może być wprowadzany również podczas: jonoforezy lub aplikacji manualnej – mówi dr Edyta Engländer.

Zabieg tylko na twarz – mit

Najczęściej poddając się zabiegowi mezoterapii skupiamy się na okolicy twarzy. Zabieg możemy być także stosowany w stosunku do innych części ciała takich jak szyja, dekolt i dłonie. Wybór miejsca zależy od oczekiwanych rezultatów i zastosowanego preparatu – w przypadku terapii antycellulitowej wykonuje się zabiegi na uda, brzuch i pośladki.

Seria gwarantuje sukces – fakt

Aby utrzymać piękny, młody wygląd nie wystarczy jednorazowa wizyta w gabinecie kosmetycznym. Liczy się regularność. Kosmetologia jest już na tyle zaawansowana, że likwiduje zmarszczki i niedoskonałości cery, ale zachowanie takiego wyglądu wymaga regularnych zabiegów. Mezoterapia wykonywana w seriach przyniesie najlepszy efekt. – Pierwsza seria zazwyczaj wykonywana jest co 1-2 tygodnie, kolejna co 3-4, a po około dziesięciu dawkach Pacjentka powinna poddać się zabiegowi przypominającemu. To tak jak z malowaniem ścian – na nic się zda ten wysiłek jeśli nie przeprowadzimy generalnego remontu – mówi dr Edyta Englander.